Suzuki SV650S w wąwozach lessowych

Możecie to nazwać głupotą, odwagą, a może zabawą. Jazda motocyklem, który został stworzony do innych warunków, niż w których w danej chwili motocyklista się znajduje, potrafi wzbudzić naprawdę spory dreszczyk emocji.

fot. Dominika Dragun

Od czasu do czasu, kiedy znajduję dwa pełne wolne dni i kiedy jednocześnie pogoda sprzyja, wybieram się na krótkie motocyklowe wycieczki. Ile w końcu można jeździć w kółko po Warszawie? Wobec tego kilka dni temu postanowiłam odwiedzić wschodnie rejony Polski. Odwiedzić to może zbyt wiele powiedziane, bowiem pochodzę z Hrubieszowa – nic mnie zatem w „moich” okolicach nie powinno zdziwić – tak myślałam na początku. Prawdą jednak jest, że wiele miast mojego województwa jest mi obcych, a przynajmniej nieodkrytych, bo ostatnio odwiedzałam je w szkole podstawowej, czyli… jakiś czas temu.

Dwa wolne dni zaowocowały zatem krótką wycieczką do miejscowości Karmanowice, leżącej nieopodal Kazimierza Dolnego. Przyznam, że był to mój jeden z lepszych wycieczkowych wyborów. Do finalnego punktu swojej drogi przybyłam późnym sobotnim popołudniem. Z uwagi na to, że powrót planowałam następnego dnia, musiałam się zdecydować, co jest celem mojej krótkiej wycieczki: czy to podziwianie zabytków w Nałęczowie, spacer po rynku w Kazimierzu Dolnym, a może zwykły relaks przy grillu z gospodarzami zajazdu, w którym gościłam. Wiedziałam, że muszę podjąć rozsądną decyzję i czegoś się po prostu wyrzec.

Na szczęście gospodynią w miejscu, w którym nocowałam była motocyklistka, która cel mojej wycieczki sprowadziła na zupełnie nowe tory. Otóż bardzo popularną atrakcją w okolicach Kazimierza Dolnego są wąwozy lessowe. Co prawda, cieszą się one największą popularnością wśród fanów nordic walkingu, jednak i motocykliści potrafią czerpać prawdziwą frajdę z ich istnienia.

Jako, że mój motocykl nie był bynajmniej tworzony, by pokonywać terenowe przeszkody, początkowo bardzo obawiałam się pierwszego kontaktu z wąwozami. Pierwsze metry drogi wiodły wzdłuż wąwozu były gdzieniegdzie wyłożone betonowymi płytami. Czar szybko jednak pryskał, bo następnie można było trafić na drogę kamienistą lub piaszczystą. „Raz kozie śmierć”- pomyślałam i ruszyłam przed siebie. Drogę udało się przemierzyć bez upadków, czy jakichkolwiek innych strat. Zdecydowanie trudniej było wrócić, bowiem zjazd był nieco stromy, a zawieszenie momentami wręcz płakało z bólu. Nie ma to jednak jak chwila ogromnej frajdy.

Wniosek? Na pewno któryś z moich następnych motocykli nie będzie już maszyną o przeznaczeniu stricte szosowym.

Zobacz również: Suzuki Vitara AllGrip - test Autokult.pl

A poza tym — droga z Karmanowic do Kazimierza Dolnego odrywa od rzeczywistości: jest przyjemnie równa i kręta, trudno pogodzić się z tym, że to odcinek o długości kilkunastu kilometrów. Ostatnia konkluzja jest zaś taka, że na pewno jeszcze nie raz wrócę w tamte okolice. Czuję, że wąwozy lessowe to nie jedyne atrakcje w tych rejonach. Absolutnie polecam wszystkim wyprawę w tamte rejony, czy to samochodem, motocyklem, a nawet z kijkami nordic walking. Emocje niezapomniane!

PS. Zdjęć z nawierzchni niebetonowej niestety nie ma — za bardzo trzęsło!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Motocykle:

Od 24 sierpnia motocyklami z kat. B Nowa Yamaha R1: DCT i 230 KM? Nowy w segmencie: Kawasaki AX 125 Athlete Suzuki V-Strom 1000 - test motocykla Kawasaki Z1000 w jubileuszowym wydaniu Motocykle 125 ccm na prawo jazdy kat. B - prezydent podpisał ustawę Specjalna Ninja ZX-14R na 30. urodziny linii modelowej BMW R NineT - custom po sztokholmsku Honda NC750S - test motocykla BMW K1300S 2015 do szosowej turystyki Tak może wyglądać turystyczne BMW S1000F Valentino Rossi przedłużył kontrakt z Yamahą LED-owe znaki dla bezpieczeństwa motocyklistów Pierwsze w Polsce parkingi dla motocyklistów 125 ccm z manualem: oświadczenie firmy Junak Pierwsze testy elektrycznego Harleya-Davidsona 125 ccm z manualną skrzynią biegów na kat. B - Sejm przyjął poprawki Senatu Ariel wraca do gry: model Ace debiutuje Honda NC750S - pierwsze wrażenia z jazdy Pierwszy motocykl o pojemności 500 ccm Elektryczny Harley-Davidson LiveWire debiutuje! Na miejską przygodę: Yamaha Xenter 150/125 Duch lat 90. wraca: Honda Urban Tiger Fireblade Elektryczny Harley-Davidson?